MSR – NA POLIGONIE… TO NIE ŻART!!!

Piątek godz. 22.oo EUCHARYSTIA u św. Urbana, a następnie…

Wyjeżdżamy…
Przyjazd do doliny Małej Łąki pod Giewontem ok 1:30 startujemy po odmówieniu Jutrzni. Ok 4:30 jesteśmy na wschodzie słońca na Giewoncie
Schodzimy do Schroniska na Hali kondratowej. Tam ok 6:30 poranna kawa, następnie medytacja nad Pismem i modlitwa. Schodzimy do Kuźnic do Zakopanego obok Pustelni. W Zakopanem śniadanie i powrót reglami do Doliny Małej Łąki. Mamy w nogach niecałe 30 km i ok 13 jesteśmy w domkach. Obiad. Po obiedzie podsumowanie roku i dzielenie, wezwaniem w różnych konfiguracjach wielogodzinne wspólne rozmowy. Grill.

Dwoje z nas /czytaj – Krzysztof z Andrzejem/ pojechało rowerami przez Sidzinę, Ludźmierz (tu spotkanie z królową Podhala i medytacja) potem  Nowy Targ , okrążyli jezioro Czorsztyńskie, dalsza droga przez rezerwat przełomu Białki, Szaflary, Zakopane aż do celu Doliny Chochołowskiej. 214 km w 14 godzin.

Na 18 jedziemy na Eucharystię do Witowa. Przepiękny stary kościółek

Do późnych godzin rozmawiamy. Dzień kończymy ok 21. Ok 21:30 postanawiamy zakończyć dzień różańcem w drodze tam i z powrotem do doliny Chochołowskiej. Jest późna noc. Sen.

Rano kończymy Eucharystią w Chochołowie powrót. Chwała Panu

 

P.S.: Przepraszamy za brak właściwej kolejności zdjęć – spłynęły z kilku źródeł…