Trwaliśmy przez cały dzień w ciszy Wielkiego Piątku… To dzień sądu, męki i śmierci Chrystusa.
Puste tabernakulum, bo Pan Jezus w CIEMNICY… Ołtarz bez obrusu, świec, kwiatów przypominał osamotnienie Jezusa…
Patrzyliśmy na Pana Jezusa w szczególnym wizerunku – ikonie Chusty Weroniki. Czy mamy w sobie postawę tej dzielnej kobiety, która przychodzi do Jezusa, aby otrzeć Jego twarz?
Wieczorną Liturgię rozpoczęła PROCESJA W MILCZENIU. Kapłan upadł na twarz przed ołtarzem, a wierni klęcząc uświadamiali sobie własną grzeszność i dar odkupieńczej męki Jezusa.
W drugiej części przeżywaliśmy LITURGIĘ SŁOWA, której centralnym czytaniem był opis Męki Pańskiej z ewangelii wg. Św. Jana.
Pięknym i wymownym momentem była MODLITWA WIERNYCH OBEJMUJĄCA CAŁY ŚWIAT: Kościół, Papieża, wszystkie stany Kościoła, przygotowujących się do chrztu, jedność chrześcijan, Żydów, niewierzących w Chrystusa, rządzących państwami, strapionych i cierpiących.
Najważniejszym momentem dzisiejszej liturgii była ADORACJA KRZYŻA. Słyszeliśmy słowa: 0to drzewo Krzyża, na którym zawisło Zbawienie świata. Odpowiadaliśmy: Pójdźmy z pokłonem… I poszliśmy z pokłonem przed krzyż, znak naszego zbawienia.
Nie odprawiono dzisiaj Eucharystii… Przyniesiono Najświętszy Sakrament z Ciemnicy i udzielono KOMUNII ŚWIĘTEJ, zakończonej modlitwą:
Wszechmogący, wieczny Boże, Ty nam dałeś nowe życie przez błogosławioną śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, zachowaj w nas dzieło swojego miłosierdzia i spraw, abyśmy przez udział w tym misterium żyli zawsze dla Ciebie. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
Ostatnim aktem dzisiejszej liturgii było przeniesienie Najświętszego Sakramentu do przygotowanego BOŻEGO GROBU… Rozpoczął się kolejny dzień. Pan Jezus spoczął w grobie, a nasza Parafia chce przy Nim trwać na modlitwie, śpiewie, ciszy do jutrzejszej Wigilii Paschalnej.







